Na wariackich papierach skończył mi się rok 2017. Nie miałam nawet czasu, ani podsumować kończącego się roku, ani zaplanować roku 2018, więc wygląda na to, że pójdę na żywioł. Oczywiście mówimy tu o planach rękodzielniczych. Jeśli chodzi o życzenia na nowy rok to zarówno sobie jak i Wam życzę więcej czasu na tworzenie oraz niekończących się pomysłów i ciągłego rozwoju. Próbujcie, ryzykujcie, i pamiętajcie, że kto stoi w miejscu ten się cofa.

Muszę się szczerze przyznać, że dziś rozebrałam choinkę. Tak wiem, że wcześnie, ale pomijając już fakt, że w tym roku ubierał ją mój Znajomy Spod Ołtarza, więc był na niej jak sam to określił „nieład artystyczny”, to po prostu całkowicie posypały się z niej kolki.

Bardzo tęsknię za prawdziwą zimą i śniegiem, więc może spróbuję ją przywołać jeszcze tymi śnieżynkami.

Mają około 8 cm średnicy i robi się je naprawdę ekspresowo, a przy tym bardzo ładnie się prezentują. Szkoda, że w tym roku tak krótko cieszyły oko na choince. No cóż, może się uda i lada dzień będę oglądać śnieżynki za oknem.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *