Dzisiaj pokażę Wam własnoręcznie ozdobiony komplet. Jest to niciarka i stara drewniana skrzyneczka, w której trzymam mulinę. Ozdobione techniką decoupagu, pewnie już wiecie, że kocham polne kwiaty, tym razem padło na maki.

Przy okazji do zdjęcia załapała się moja zabytkowa maszyna, którą dostałam od dziadka mojego Znajomego Spod Ołtarza. Dziadek też dostał tą maszynę, w spadku po jakiejś swojej cioci, więc maszyna jest naprawdę stara.

Co ważne mój Singer jest  sprawny i wciąż na nim szyję. Jak widać został wymieniony tylko drewniany blat, co zawdzięczam mojemu tacie.

Dzisiaj troszkę świeciło słonko, udało mi się więc nadrobić zaległości w fotografowaniu. Mam co Wam pokazywać, a następne prace czekają na wykrochmalenie. Teraz uciekam popracować nad czwartkowym, tutorialowym filmikiem.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *