Dzisiaj w cotygodniowym środowym cyklu, pokazuję kolejne inspiracje, które nie tylko wpadły mi w oko, ale pchnęły do ich wykonania. oczywiście nie na już, ale od pomysłu techniki przez pomysł na własny projekt, wykonanie jakiejś próbki i wreszcie gdzieś tam w tak zwanym międzyczasie – szydełkowanie.

O sznurkowo- dywanowej modzie nie trzeba nikogo przekonywać, każdy robi, po prostu must have. Ja muszę przyznać, że dość długo się opierałam, ale nie żeby mi się nie podobały. Nie, nie, nie, nic z tych rzeczy, są piękne. Poza standardowym brakiem czasu, setkami innych rozgrzebanych robótek i tysiącem nowych genialnych pomysłów w głowie, doszedł jeszcze aspekt ekonomiczny – sznurek najtańszy nie jest, a na dywan zużyć trzeba go sporo. W końcu jednak, gdy zamawiałam kordonki, pomyślałam, że za jednym razem zamówię i sznurek. Nie za dużo, bo wymyśliłam projekt, który mam nadzieję, że będzie bardziej oszczędny i powoli w między czasie zaczęło przybywać dywanu. Na efekty jednak musicie poczekać.

Dzisiaj dywany znalezione na pinterestowych tablicach:

Jeśli chodzi o to co zauważyłam oglądając prace innych to nasuwają się dwa wnioski:

  1. Każdy robi okrągłe. Naprawdę nikt nie potrzebuje prostokątnego/ kwadratowego dywanu?
  2. Ścieg z oczek ścisłych/półsłupków i ścieg wielbłądzi powtarza się do znudzenia. Dlatego jeszcze jeden bardziej oryginalny:

Bądź co bądź są naprawdę świetne. Ciekawym pomysłem jest robienie dywanów wzorem serwetek, bardzo ładnie to wygląda.

A co wymyśliłam ja? Na to musicie troszkę poczekać, coś już powstaje, ale chwilowo mam kilka ważniejszych projektów, tym bardziej, że wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc.

Nie ma co się ociągać, biegnę coś działać. Inspirujcie się kochani i twórzcie, twórzcie, twórzcie.

P.S. Tak na marginesie, a’propos Wielkanocy, zapraszam jutro na tutorialowy czwartek, będziemy robić…

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *