Nareszcie po! Po świętach oczywiście. Brak czasu na cokolwiek. Teoretycznie jest to oczywiście czas na odpoczynek, ale w praktyce przed świętami się człowiek orobi dwa razy bardziej niż zwykle, a w święta i tak brak czasu na odpoczynek. Suma sumarum po świętach człowiek jest gorzej zmęczony niż przed. Nawet nie buło czasu zajrzeć to do Was, ale teraz wszystko wraca do normy, więc dziś mamy środowe inspiracje.
Dzisiaj zainspirowały mnie grzechotki dla maluchów. Kolorowe zwierzątka zrobiły na mnie duże wrażenie.

Są naprawdę urocze i gratuluję autorce nie tylko pomysłu, ale też dokładności, dbałości o detale i takiej cierpliwości w dzierganiu tyloma kolorami.

Dla tych co czują się zainspirowani zwrócę uwagę (większość z Was pewnie uzna to za oczywiste, ale czuję się zobowiązana o tym wspomnieć), jeśli mamy robić takie grzechotki dla maluchów to miejmy na uwadze, że one wszystko testują biorąc do buzi. Grzechotki muszą, więc nie tylko być gotowe na częste pranie, ale też być wykonane  bezpiecznych, najlepiej naturalnych i „niesypiących się” materiałów, Żadnych kłaczków, włosków, moherków, a małe części muszą być umocowane w taki sposób, żeby nie miały szansy się odczepić.

Mam nadzieję, że czujecie się zainspirowani. Mi takie grzechotki podobają się barrrrdzo, nawet gdyby miały służyć tylko do „patrzenia się” Urocze.

Dzisiaj uciekam, a jutro zapraszam na czwartkowy tutorial, w którym  również będzie coś dla najmłodszych,

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *